Jak pomasować język małego dziecka, które nie pozwala dotknąć buzi? Przecież to oczywiste- masując paluch u nogi! Jak usprawnić jego narządy artykulacyjne, jeśli nie chce otworzyć buzi? Można usprawnić paluszki. Dlaczego naklejam plaster pod brodą, kiedy dziecko nie pionizuje języka? Albo łączę otwartą buzię z nieprawidłową postawą? Szarlataneria? Ani trochę. Bo człowiek jest całością, żadna część ciała nie działa w oderwaniu od innych. Chociaż czasem rodzice mi nie dowierzają. wszystko to działa, jest naukowo sprawdzone. Ale nigdy nie jest to jedyna stosowana przeze mnie metoda
| Zdjęcie z Gruzji, pojawiło się kiedy wpisałam hasło "język" |
Ostatnio rodzice mojego stałego pacjenta zgłosili nowy problem. Foniatra zalecił elektrostymulację podniebienia miękkiego. Ucieszyłam się, że znaleźli takiego poszukującego i otwartego na nowości specjalistę. Nie wszyscy tacy są. Bywa, że lekarz prowadzący dziecko ma opory. Ostatnio był to nefrolog. Zabiegi prowadzę daleko od nerek, metoda jest bezpieczna i ma podstawy naukowe, ale on o tym nie wiedział. Jednak tym razem to ja miałam obawy. Dotykanie podniebienia miękkiego powoduje odruch wymiotny. Zapanować się nad tym nie da, a dzieci tego się boją. W dodatku zawsze najpierw na sobie sprawdzam odczucia przy podłączeniu do prądu. Nie było fajnie.
Powiedziałam rodzicom, że jeśli pacjent się zgodzi to możemy działać. Pod warunkiem, że najpierw oni się poddadzą tej pieszczocie. Przyszli trochę przestraszeni. Ale dzielnie to znieśli. Jeszcze dzielniejszy jest ich synek. Czy to pomoże na jego problem? Nie wiem. Miałam już sukcesy, wiem, że to skuteczna metoda. Ale w tym przypadku problem widzę w innym miejscu. Póki co działamy codziennie po 5 minut i zobaczymy.
Może i szarlataneria, ale jeśli działa?
OdpowiedzUsuńMój wnuk chodzi regularnie do osteopaty, który masażem poprawia jakieś tam funkcje.
Jesteśmy całością, jak wspomniałaś i nasz nastrój nawet zależy od wielu czynników.
Znajoma jest refleksologiem i miała sukcesy w niektórych schorzeniach, nie mówiąc o tym, że masaż jest bardzo przyjemny...
Tak, też odsyłam dzieci do osteopaty. Myślę, ze wspomnianemu w tekście chłopcu on pomoże bardziej niż elektrostymulacja
UsuńBardzo lubię Twoje podejście — pełne uważności, ciekawości i przede wszystkim patrzenia na dziecko jako na całość, a nie zbiór pojedynczych problemów. ❤️ Widać, ile jest w tym wiedzy, doświadczenia, ale też odwagi, żeby szukać i próbować nowych rozwiązań, zamiast działać schematycznie. I ogromnie doceniam to, że zawsze najpierw sama sprawdzasz, czego doświadcza mały pacjent. To daje poczucie, że za każdą metodą stoi nie tylko wiedza, ale też empatia i szacunek do dziecka. Piękny tekst i bardzo potrzebna perspektywa. ❤️
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńMoim zdaniem każdy zawód medyczny wymaga ciągłego dokształcania się. A logopedia przez kilka lat zmieniła się diametralnie!